kayo blog

Twój nowy blog

2 komentarzy

takie dni jak ten pozwalaja zrozumiec niedomowienia i odpowiadaja na tysiacpiescet niezadanych pytan.

dziekuje, ze jeszcze pamietasz;*

2 komentarzy

czas myslec nad poczatkiem kolejnego rozdzialu zycia.
ten pod tytulem „studia” juz sie konczy… obrona na 5. teraz jeszcze tylko dyplom do reki i do widzenia AGH. do widzenia najfajniejszych chyba do tej pory 5 lat zycia.

az wydaje sie niemozliwe, ze to juz…

w ktora strone teraz isc??;/

2 komentarzy

Ten weekendowy wyjazd to byl bardzo dobry pomysl. W sumie fakt- padalo, ALE bylo tez slonce. I plaza i morze i cisza, spokoj i odpoczynek.

Nie wiem z czego to wynika, ale taka opalona na braz czuje sie silniejsza. Pewniejsza siebie i nawet atrakcyjniejsza;p

Trudno tylko zmusic sie teraz do czegokolwiek, chce sie tylko tam wracac… na ta plaze, nad zatoke…

Wez sie dziewczyno do roboty. Skoncz pisac magisterke, obron sie i poszukaj jakiejs pracy. Dorosla juz jestes…;/

1 komentarz

Dzien dobry Krakowie, jak pieknie dzis wygladasz…

Teraz jest ten czas… Moj czas, kiedy dobrze mi z sama soba. Krakowska laka pozwala lapac slonce i zamieniac je na braz na nogach i brzuchu, wieczory pozwalaja lapac meskie spojzenia…

Karmie sie tym, chowam do skarbonki na gorszy czas.

a praca sama sie napisze. do lipca jest jeszcze troche czasu…

2 komentarzy

i znow i znow. powtorka z rozrywki…

opamietaj sie kajo, nie masz juz 15 lat.

1 komentarz

chyba nigdy nie bede dobra Pania Domu.

…rozmrazajac lodowke rozcielam sobie palec;)

2 komentarzy

tak naprawde to chyba sie boje.
nie tego co teraz- to , mimo ze nazekam czasem, moze trwac wiecznie…
boje sie tego co bedzie.
juz niedlugo calkiem.

nie patrz na innych, licz tylko na siebie.

—–
bez ladu i skladu. bezsensu. nie czytaj.

5 komentarzy

wystarczy

3 komentarzy

doskonalosc to Twoje drugie imie

tak cicho juz bylo, spokojnie w sercu i z usmiechem
ale widocznie to za duzo. mam zbyt duze oczekiwania- jak moglo mi w ogole przyjsc do glowy ze tak juz bedzie zawsze?? przeciez to nie tak…

ja sobie skladam to wszystko do kupy, dopasowuje kawalki i ciesze sie jak dziecko, kiedy kolejna czesc pasuje do poprzedniej. a pozniej przychodzisz Ty, potrzasasz tym wszystkim i cala zabawa od nowa. i znowu tysiacpiescet puzzli do zlozenia. a kazdy z innej bajki.

sil mi juz chyba brak.

2 komentarzy

i znow i znow, starzejemy sie…

sto lat, usmiechow, milosci i radosci.
dziekuje ze pamietasz;*


  • RSS